22 września 2020 - Sztuka bez obrazu?

Z końcem 2019 roku skontaktowała się ze mną pewna kobieta, która powiedziała, że zna ówczesne problemy fundacji i wspólnie z mężem chce pomóc.

Zapytała, jakiej kwoty brakuje fundacji, aby stanąć na nogi.

Podałem kwotę, pani podziękowała, powiedziała, że odezwie się niebawem i zakończyliśmy rozmowę.

Minął miesiąc, a ja właściwie zapomniałem o tej rozmowie, ponieważ sporo mamy podobnych telefonów i w przytłaczającej większości przypadków po pierwszej rozmowie sprawa się rozmywa – wszyscy w fundacji koncentrowaliśmy wysiłki na walce o utrzymanie projektu TBPI i staraliśmy się szukać realnych rozwiązań.

Zadzwonił telefon. Ta sama kobieta zapytała o kilka szczegółów – rozmowa trwała chwilę.

Po kolejnym miesiącu zadzwonił mężczyzna, systemowo i profesjonalnie przeszliśmy przez formalności i po kilku dniach na koncie fundacji była brakująca do powrotu na właściwe tory kwota. Były to pieniądze przelane przez ludzi, których do dziś nie widzieliśmy. Przez ludzi, którym polska sztuka nie jest obojętna. Dlaczego nie jest? Bo ich praca to także sztuka. Nie ta, którą oglądamy każdego dnia, choć każdego dnia i każdej nocy owoce ich pracy są blisko nas. Nie widać jej gołym okiem, ale wpływa na nasze życie w ogromnym stopniu. To sztuka programowania.

Patronem tomu TBPI 4 | COMIC BOOK jest firma Semihalf. Zespół programistów, którzy każdego dnia dbają o to, aby otaczające nas sprzęty działały prawidłowo. Ożywiają komputery, troszczą się o to, aby Wasze zdjęcia w chmurze były bezpieczne i dostępne z każdego miejsca na planecie, abyście mogli robić zakupy w sieci – owoce ich pracy są tak naprawdę wszędzie.

Ktoś zapyta: dlaczego programowanie to sztuka?

Odpowiedź jest prosta – potrzeba wielkiego talentu, ogromnej wyobraźni i kreatywności, aby stworzyć dobry kod.

Prawdopodobnie większość z nas potrafi napisać prosty program, tak jak każdy z nas potrafi coś narysować czy napisać. Jednak niektórzy robią to lepiej od innych. Podobnie jak każda dziedzina sztuki, programowanie wymaga talentu i ciężkiej pracy. Wyobraźmy sobie, jak zaprojektować procesor, w którym są setki milionów tranzystorów. Jak zaprojektować program obsługujący chmurę, aby miliony użytkowników mogły z niej korzystać w mgnieniu oka, a ich dane były bezpieczne i dostępne zawsze i wszędzie. Jednak kwestie użytkowe to tylko niewielki fragment sztuki programowania. Ważne jest nie tylko to, co dany program czy kod robi, ale też – jak to robi. Patrząc od środka na dwa różne programy, które realizują to samo zadanie, a napisane zostały przez różnych programistów, zawsze zobaczymy dwa różne kody. Każdy z nich jest charakterystyczny dla programisty, dla jego twórcy, i każdy jest inny, choć sprawia to samo. To właśnie na tej płaszczyźnie – gdzieś daleko za obrazem monitora – dzieje się sztuka programowania. Nie sposób w kilku słowach wyczerpać temat. Dlatego poprosiliśmy Semihalf o pomoc w przygotowaniu artykułów, w których szczegółowo rozwiniemy wątek sztuki programowania. Będę Was informował, gdy tylko artykuły zostaną opublikowane.

Raz jeszcze dziękujemy Wam wszystkim za wspieranie projektu TBPI, dziękujemy Semihalf za pomoc w najtrudniejszym momencie – bez Was wszystkich projekt nigdy nie zostałby zrealizowany.

 

Z wyrazami szacunku